Dom Pogodnej Jesieni – dom przyjazny ludziom i zwierzętom

Od ponad trzydziestu lat Samarytańskie Towarzystwo im. Jana Pawła II w Zakliczynie dokłada wszelkich starań, aby Dom Pogodnej Jesieni był dla jego mieszkańców bezpieczną przystanią – miejscem pełnym ciepła, życzliwości i domowej atmosfery. Przez wszystkie te lata towarzyszą nam ludzie o wielkich sercach, a także zwierzęta, które wnoszą w codzienne życie naszych podopiecznych wiele radości.
Rok temu pisaliśmy o kotku Felku, który stał się przyjacielem mieszkańców Domu Pogodnej Jesieni (przeczytaj tutaj). Od tamtej pory niewielki kociak wyrósł na dorodnego kocura, otoczonego troskliwą opieką Pani Krysi – mieszkanki DPJ. Swoje miejsce w sali terapeutycznej znalazł również królik Mimi, podarowany przez małego Szymka i jego rodziców.
Ostatnio na podwórku Domu Pogodnej Jesieni zaczął pojawiać się kolejny kot. Nie znamy jego imienia ani historii, ale szybko stało się jasne, że potrzebuje pomocy – odpowiedniego pożywienia i opieki weterynaryjnej. Nie ukrywamy, że taki niespodziewany gość to również wyzwanie. Pojawia się przecież pytanie, skąd wziąć środki, by zapewnić mu niezbędną pomoc.
Na szczęście los postawił na naszej drodze nie tylko potrzebującego wsparcia kotka, ale także Panią Bożenkę – osobę o wielkim sercu, która z ogromną troską zajęła się nowym podopiecznym, nie szczędząc ani czasu, ani środków. Dzięki jej zaangażowaniu kot stopniowo odzyskuje zdrowie.
Pani Bożenka pomyślała również o nadchodzącej zimie i zadbała o to, by oba koty miały ciepłe schronienie. Podarowała im domki, które pomogą im przetrwać chłodniejsze dni.
Ta historia po raz kolejny pokazuje, jak wiele może zmienić bezinteresowna dobroć. Czasem wystarczy jeden człowiek o wielkim sercu, by los potrzebującego stworzenia stał się lepszy. Dziękujemy Pani Bożence za troskę, wrażliwość i piękny gest, który jest kolejnym dowodem na to, że dobro naprawdę mieszka wśród nas.







